Najciekawsze informacje z rynku:
Regał Nowości » Aktualności

Aktualności

Czytanie książek przedłuża życie nawet o 2 lata!

Czytanie książek nie tylko rozwija umysł, może również przedłużyć życie, nawet o dwa lata – wynika z badań opublikowanych przez „Social Science & Medicine”.

Czytanie książek przedłuża życie o 2 lata

Dłużej żyją również ci, którzy czytają głównie gazety i czasopisma, ale w tym przypadku efekt ten jest słabszy w porównaniu z tymi, którzy preferują książki – twierdzi prof. Becca R. Levy z uniwersytetu Yale (USA).

Amerykańska uczona kierowała badaniami, którymi objęto 3 635 osób, w wieku co najmniej 50 lat, które podzielono na trzy grupy: tych, którzy nie czytają książek, czytają je przez trzy i pół godziny tygodniowo oraz tych, którzy czytają jeszcze dłużej.

Pierwszy wniosek z tych badań jest taki, że częściej czytają kobiety, osoby legitymujące się co najmniej średnim wykształceniem oraz lepiej sytuowane finansowo. Nie jest to zaskoczeniem, bo wcześniej wskazywały na to inne badania i liczne sondaże.

Zaskakujące jest, że czytanie książek ewidentnie przedłuża życia. Ci, którzy czytają je przez trzy i pół godziny tygodniowo, są o 17 proc. mniej zagrożeni zgonem w ciągu najbliższych 12 lat w porównaniu do tych, którzy nie sięgają po książki w ogóle. W przypadku tych, którzy czytają jeszcze więcej, ryzyko zgonu jest o 23 proc. mniejsze.

W sumie badacze wyliczyli, że ci, którzy czytają książki żyją średnio o prawie dwa lata dłużej niż ci, którzy po nie nigdy nie sięgają.

Prof. Levy podkreśla, że efekt dłuższego życia czytelników książek nie wynika z tego, że są oni lepiej wykształceni i bogatsi. Z wielu badań wiadomo, że takie osoby żyją dłużej, bo bardziej dbają o zdrowie, częściej się badają i leczą.

Autorzy badań twierdzą, że uwzględnili ten pozytywny czynnik zdrowotny, podobnie jak i to, czy ktoś jest samotny lub w jakimś związku. Bo np. żonaci mężczyźni żyją zwykle dłużej niż kawalerowie. Po wyłączeniu tego rodzaju uwarunkowań okazało się, że samo czytanie książek przekłada się na dłuższe życie.

Czytanie książek to również życie wielokrotne, ponieważ czytelnik wczuwa się w historię opisywanych bohaterów.

Drenda, Rejmer i Zawada nominowani do Paszportów „Polityki” 2018 w kategorii literatura!

Opublikowano listę młodych twórców nominowanych do tegorocznych Paszportów „Polityki”, jednej z najbardziej prestiżowych nagród kulturalnych w Polsce. W kategorii „literatura” szansę na zwycięski laur mają Olga Drenda, Małgorzata Rejmer i Łukasz Zawada. 8 stycznia 2019 r. podczas uroczystej gali zostaną wręczone Paszporty „Polityki”.

paszporty-polityki-2018-nominacje

Gala wręczenia Paszportów „Polityki” odbędzie się w Teatrze Wielkim Operze Narodowej w Warszawie. Uroczystość będzie transmitowana w TVN, a poprowadzą ją Grażyna Torbickai Jerzy Baczyński, redaktor naczelny „Polityki”.

Nagrody przyznawane są młodym twórcom, którzy w szczególny i niestandardowy sposób przyczyniają się do krzewienia kultury polskiej w kraju i na świecie. Wręczane są od 1993 r. w kategoriach: film, teatr, sztuki wizualne, muzyka poważna, muzyka popularna oraz – od 2016 r. – kultura cyfrowa.

paszporty-polityki-2018-nominacje-ksiazki

Olga Drenda została nominowana do Paszportu za swoją drugą książkę, „Wyroby. Pomysłowość wokół nas” (Wydawnictwo Karakter). Autorka zadebiutowała w 2016 roku głośną „Duchologią polską”, która była fascynującym zapisem polskiej codzienności. Termin „duchologia” ma swoje źródło w koncepcji Jacques’a Derridy i jego „hauntology”, co oznacza „teraźniejszość nawiedzaną przez historię”. Drenda zbierała artefakty czasu polskich przemian: fotografie, kolorowe magazyny i czasopisma ezoteryczne, kalendarze, reklamy, kasety wideo. Wszystko, w czym widać było aspiracje Polaków, którzy chcieli dogonić Zachód. Ślady przeszłości współistniały z tym, co nowe, jak bary mleczne z fast foodami. „Wyroby. Pomysłowość wokół nas” to w dużej mierze kontynuacja „Duchologii”. Pisarka przygląda się polskiej rzeczywistości od czasów powojennych aż do dzisiaj. Zajmuje się „wyrobami”, czyli tym, czym Polacy zapełniali przestrzeń wokół siebie: rękodziełem wszelkiej maści, oleodrukami, monidłami, własnoręcznie skonstruowanymi „domkami polskimi”, odpustowymi dewocjonaliami, bibelotami i durnostojkami, ogrodowymi krasnalami, metaloplastyką, czyli – jak to nazwał Władysław Hasior – amatorską „sztuką powiatową”. Opisując te wzgardzone przedmioty, Drenda tworzy fascynujący traktat socjologiczny. „Wyroby” opowiadają o polskiej pomysłowości i tęsknocie za lepszym światem. Te zjawiska zresztą znikają pod naporem jednorazowej tandety. Michał Nogaś zobaczył w tej książce opowieść o miłości Polaków – często zawstydzającej ich samych – do „samoróbek, amatorki, bibelotów i badziewia”. To „książka – lustro, w którym mogą się przeglądać gusta nas wszystkich”.

Zofia Król nominowała „Wyroby” za najwyższej jakości eseistykę, która przygląda się towarzyszącym epoce dziwacznym przedmiotom z czułością i uwagą. To nowoczesna antropologia, która przed założeniami analitycznymi stawia możliwość zbliżenia się do codzienności za pomocą słów.

Małgorzata Rejmer już po raz drugi znalazła się w gronie nominowanych do Paszportów „Polityki”. Pierwszą nominację otrzymała w 2013 roku za książkę „Bukareszt. Kurz i krew”, będącą fascynującym portretem tytułowego miasta i całej Rumunii. Tym razem doceniono „Błoto słodsze niż miód” (Wydawnictwo Czarne) poświęconą Albanii. Autorka przeprowadziła się do tego kraju w 2015 roku. Początkowo myślała, że wystarczy kilka miesięcy, żeby opisać tamtą rzeczywistość, ale z czasem zrozumiała, że musi poznać język i wtopić się w ten kraj. Praca nad książką zajęła jej kilka lat. „Bukareszt odsłonił przede mną bezsilność jednostki wobec systemu i władzy, ale książka o Albanii była wejściem w kompletnie inny wymiar cierpienia, niemożności, bezsilności, osaczenia” – mówiła w jednym z wywiadów. „Błoto słodsze niż miód”, inaczej niż poprzednia publikacja, nie kreśli szerokiej panoramy historycznej, składa się po prostu z głosów ludzi. Rejmer opowiada o działaniu systemu terroru i od tego włosy stają na głowie. System komunistyczny Envera Hodży rozwinął choćby instytucję winy zbiorowej – za błąd wuja, brata czy ciotki płaciła rodzina. Niemal każda albańska historia przypomina „Proces” Kafki. Piotr Kofta docenił „wielką empatię, umiejętność słuchania ludzi niewysłuchanych i wytrwałość w poszukiwaniu języka do wyrażenia emocji w zasadzie niewyrażalnych”.

Z kolei Paulina Małochleb uważa, że Rejmer to autorka niezwykle wyczulona na krzywdę, a równocześnie daleka od moralizowania i dydaktyzmu, pokazująca, że dla młodszego pokolenia twórców ważna jest wspólnota, osadzenie w świecie politycznym i historia, dlatego należała jej się nominacja.

Z kolei Łukasz Zawada to autor jednego z najbardziej intrygujących debiutów tego roku, „Fragmentów dziennika SI” (Wydawnictwo Nisza). W twórczości prozatorskiej lubi on łączyć artystyczną fikcję z doświadczeniami nauk ścisłych i popkultury. Wojciech Szot i Olga Wróbel z bloga Kurzojady piszą o „Fragmentach dziennika SI” w następujący sposób: „To jedna z najdziwniejszych polskich powieści ostatnich lat, fragmentaryczna, eksperymentalna a jednocześnie wciągająca i przynosząca wiele czytelniczych przyjemności. Zawada przeniósł teorie nowej humanistyki i pytania o przyszłość literatury w czasach sztucznej inteligencji do powieści i zrobił to brawurowo. Gdyby Zawada mieszkał w Stanach byłby już dziś porównywany do George’a Saundersa i innych literackich rebeliantów”. Autorem tytułowego dziennika jest, jak czytamy, SI – sztuczna inteligencja. To chwyt znany zwłaszcza w literaturze postmodernistycznej. Tutaj chodzi przede wszystkim o ćwiczenie wyobraźni – co by było, gdybyśmy przegapili ten moment, kiedy SI się pojawiła? Nie za 50 lat, ale 12.12.2012 narodziła się z błędnie wpisanego słowa w wyszukiwarkę. Powieść Zawady daje możliwość popatrzenia na nas samych z zewnątrz, ale przede wszystkim jest prowokacją intelektualną i literacką. Okazuje się bowiem, że SI bardzo zgrabnie tworzy fabuły i najważniejsze – ma poczucie humoru.

Zdaniem Zofii Król książce należała się nominacja za: wybitnie obmyślany wgląd we współczesny świat, precyzyjną formułę opowieści o szaleństwach i codziennościach ludzi widzianych oczami wszystkowiedzącej, choć bezpiecznie zdystansowanej, posługującej się znakomitą polszczyzną Sztucznej Inteligencji.

„Mały Saj i wielka przygoda”, książka laureatów konkursu Piórko już w Biedronce!

„Mały Saj i wielka przygoda” – książka, której autorami są zwycięzcy konkursu Piórko 2018 – trafiła do sklepów sieci 26 listopada w nakładzie kilkudziesięciu tysięcy egzemplarzy, a kosztuje 9,99 zł.

Historia przenosi nas do niezwykle barwnego świata, w którym spotkamy maharadżę z magicznym szafirem, groźnego tygrysa, a między nimi Saja – małego chłopca z leżącej na skraju lasu indyjskiej wioski. W trakcie lektury wraz z Sajem uczymy się, że otaczająca nas rzeczywistość zawsze kryje w sobie odrobinę magii. Trzeba jedynie chcieć ją dostrzec. 

Autorką opowieści jest Magdalena Wiśniewska, która na co dzień uczy obcokrajowców języka polskiego i pracuje w postprodukcji filmowej, a po godzinach zajmuje się pisaniem. Do pierwszego etapu, w którym zwyciężyła, zgłoszono 3,3 tys. tekstów. Historię o małym Saju zilustrował Marcin Macięga, krakowski grafik, muzyk amator i wielbiciel starych gier komputerowych. Jego prace zostały wybrane przez jury spośród 600 zgłoszonych. Laureaci konkursu Biedronki Piórko 2018 za wygraną otrzymali po 100 tys. zł.

Mały Saj i wielka przygoda

Jesteśmy dumni, że konkurs „Piórko” zbudował swoją tradycję i regularnie przyciąga bardzo zdolnych debiutantów. Już po raz czwarty udało nam się wyłowić dwa wyjątkowe talenty literackie i graficzne. „Mały Saj…” to opowieść tak wciągająca, że z sympatycznym chłopcem z indyjskiej wsi z pewnością zidentyfikują się także mali polscy czytelnicy. To zasługa wyobraźni autorki, ale i towarzyszących historii wysmakowanych ilustracji – mówi Anetta Jaworska-Rutkowska, kierownik ds. społecznej odpowiedzialności biznesu w Jeronimo Martins Polska S.A. 

Biedronka organizuje Piórko od 2015 roku. Do tegorocznej edycji Piórka zgłosiło się ok. 4 tys. debiutujących pisarzy i ilustratorów. Od 2015 r. ukazały się trzy książki laureatów Piórka: „Szary Domek” Katarzyny Szestak i Natalii Jabłońskiej, „Córka bajarza” Moniki Radzikowskiej i Moniki Białej oraz „Nieustraszony Strach na Wróble” Grzegorza Majchrowskiego i Marii Giemzy. Łącznie sprzedano już 130 tys. egzemplarzy wszystkich zwycięskich tytułów. Patronat honorowy nad konkursem sprawuje Rzecznik Praw Dziecka.

Lidl wydaje kolejną książkę! Tym razem do zdobycia „Jeść zdrowiej. Warzywa i owoce”!

Ósma książka Lidla „Jeść zdrowiej. Warzywa i owoce” została wydana w liczbie 2 mln egzemplarzy. Będzie można ją dostać za wydanie w Lidlu 300 zł na zakupu. Sieć stworzyła ją we współpracy z Instytutem Żywności i Żywienia. W pracach nad książką uczestniczyli również Karol Okrasa, Daria Ładocha, Kinga Paruzel oraz Paweł Małecki. Wkład w książkę miała także Polska Federacja Banków Żywności.

jesc zdrowiej

Książka podzielona jest na dwie części – edukacyjną oraz część z przepisami. W pierwszej części znajdują się skondensowane informacje m.in. na temat Nowej Piramidy Żywienia, zaleceń dietetycznych, wartości odżywczych zawartych w owocach i warzywach czy niemarnowania żywności.

Druga część to zestaw przepisów, które pozwolą na przygotowanie warzywno-owocowych posiłków na śniadanie, lunch, kolację, a nawet deser.

Sytuacja zdrowotna Polaków pogarsza się. Od lat mamy do czynienia z epidemią otyłości, która jest przyczyną wielu chorób m.in. cukrzycy typu 2 czy nadciśnienia tętniczego. Głównym źródłem tych schorzeń jest nieprawidłowe żywienie. W sytuacji pogarszającego się zdrowia Polaków najmocniejszą bronią jest prewencja – poprawa sposobu odżywiania oraz wzrost aktywności fizycznej. Ważne, by wiedza na temat zdrowego odżywiania była powszechna. Dzięki współpracy Instytutu Żywności i Żywienia z firmą Lidl Polska wielu konsumentów uzyska dostęp do prostego opracowania na temat zdrowego odżywiania, które daje szansę na poprawę naszego zdrowia - mówi prof. dr hab. n. med. Mirosław Jarosz, dyrektor Instytutu Żywności i Żywienia.

Książka „Jeść zdrowiej. Warzywa i owoce” będzie dostępna w promocji w sklepach Lidl w całej Polsce od 13.11.2018 do 8.12.2018 lub do wyczerpania zapasów. Aby zdobyć jeden z egzemplarzy, należy zebrać sześć naklejek. Każda naklejka będzie przyznawana klientowi za zakupy o wartości minimum 50 zł.

zmien zycie na zdrowsze

Przypomnijmy, Lidl wydał do tej pory siedem książek kucharskich: „Jeść zdrowiej”, „Rodzinna kuchnia Lidla”, „Cukiernia Lidla”, „Kuchnia Polska według Pawła Małeckiego – słodka”, „Kuchnia Polska według Karola Okrasy – słona”, „Ryby są super ” oraz Okrasa kontra Pascal”.

Krakowianka ukradła ponad 140 książek podczas Targów Książki w Krakowie!

Nawet pięć lat więzienia grozi kobiecie, która okradła stoiska księgarskie na Targach Książki w Krakowie. 

Kobieta, podając się za przedstawiciela mediów, w ciągu dwóch dni z różnych stoisk zrabowała kilkadziesiąt maskotek oraz niemal 140 książek i audiobooków o wartości sięgającej 10 tys. zł – wyjaśnia rzecznik małopolskiej policji Sebastian Gleń.

„Amatorka literatury” – jak nazwali złodziejkę policjanci – została zatrzymana, gdy wraz z częścią ukrytych w walizce łupów próbowała opuścić teren Targów Książki.

Jak się okazało, w mieszkaniu zatrzymanej krakowianki policjanci ujawnili także kilkadziesiąt innych tytułów, które poprzedniego dnia zostały przez nią skradzione – informuje Sebastian Gleń z małopolskiej policji.

Targi Książki w Krakowie

Wśród skradzionych przedmiotów były książki, audiobooki i maskotki – ich wartość opiewa na łączną sumę 10 tys. zł. Wszystkie przedmioty zostały zwrócone właścicielom.

W komisariacie zatrzymana usłyszała zarzut kradzieży (art.278KK), do popełnienia którego się przyznała. Swój czyn tłumaczyła trudną sytuacją finansową. Jak wyjaśniła, zrabowane książki oraz maskotki zamierzała w najbliższym czasie spieniężyć. Podejrzanej grozi do 5 lat pozbawienia wolności. 

Ceniona vlogerka przedstawia swoją wizję światów równoległych!

Porwania na planecie Z

Trzynaście osób zostaje zakładnikami bezwzględnych terrorystów z innego plemienia. Wśród uwięzionych są politycy, celebryci, turyści i zwariowane studentki. Wydarzenia relacjonują cyniczni do bólu dziennikarze, według wskazówek ze strony rządowej. Ale komu będziesz kibicować na końcu?

Porwanie na planecie Z jest pierwszą częścią postmodernistycznej trylogii o młodych ludziach, którzy wierzyli, że mogą pokonać reżim. To pełna czarnego humoru opowieść o przyjaźni, miłości, rozczarowaniach, manipulacji, a przede wszystkim o konieczności odłożenia na bok swoich uprzedzeń i otwarcia na drugiego człowieka, żeby osiągnąć wspólny cel.

PS. Czwarta wojna międzyplanetarna będzie wojną na informacje.

Porwania na planecie Z - Natalia Kuntić

Oto zaprawka do poznania „Porwania na planecie Z” – debiutu książkowego Natalii Kuntić, znanej dotąd z vloga Kawa i Awangarda. Przy kreacji uniwersum autorka z przymrużeniem oka obficie czerpie ze swoich wspomnień z multikulturowego akademika, z dłuższego pobytu w Moskwie i… z niejednej ostrej imprezy w towarzystwie przedstawicieli międzynarodowych kręgów reklamy i mediów. Pod powierzchnią żartów, anegdotek i sercowych kłopotów kryją się jednak poważne, uniwersalne pytania, które szczególnie nabierają mocy w dzisiejszych niespokojnych czasach post-prawdy oraz rywalizacji między cywilizacjami.

Książka jest momentami absurdalnym, momentami rozrywającym serce i trzymającym w napięciu czasoumilaczem dla osób pełnoletnich. Młodsi będą przeżywać problemy razem z bohaterami, starsi przypomną sobie czas spędzony na studiach, kiedy owoców z drzewa dobra i zła smakowało się po raz pierwszy, a w wolnych chwilach między kolokwiami a pracą na śmieciówce w gastronomii próbowało się zmienić świat – pisze o swej książce autorka.

Powieść ukazała się nakładem wydawnictwa poczytne.pl i cieszy się dużym zainteresowaniem, między innymi wśród dziennikarzy.

Można ją nabyć wprost na stronie wydawnictwa: poczytne.pl/produkt/porwanie-na-planecie-z 

A i niebawem w kameralnych księgarniach stacjonarnych!

poczytne

Pracownicy warszawskiej księgarni nieoczekiwanie reagują na kradzieże książek!

Z jednej z warszawskich księgarni zniknęła znacząca liczba książek. Pracownicy napisali bardzo żartobliwe ogłoszenie i powiesili je na drzwiach sklepu.

Dużo się mówi o kryzysie czytelnictwa w Polsce. Jednak okazuje się, że nawet jeśli coraz mniej osób deklaruje, iż kupuje i czyta książki, to ciągle są osoby, które z miłości do dobrej powieści są gotowe posunąć się nawet do przestępstwa.

Art Bookstore

Dużym poczuciem humoru i wysokim poziomem kultury osobistej wykazali się księgarze z Art Bookstore w warszawskim Zamku Ujazdowskim. Z ich sklepu zniknęła znacząca liczba książek co najmniej trzech poczytnych autorów, a ci postanowili napisać bardzo eleganckie w treści ogłoszenie do osób, które sprawcami owego zaginięcia były:

Kochani złodzieje!
Jest nam niezmiernie miło, że cenicie dobrą literaturę. Rozkochaliście się w Virginii Woolf, Gombrowiczu, Herbercie. Niewątpliwie macie świetny gust. Prosilibyśmy jednak, abyście wszelkie kradzieże zgłaszali przy kasie, ułatwi to nam ewidencję posiadanych przez nas książek.
Miłego czytania!
Pozdrawiamy serdecznie,
Księgarze i Księgarki z Art Bookstore

Treść listu, choć uprzejma w treści, pokazuje jednak, że kradzieże nie są tolerowane. Jak mówi kodeks karny, za „przestępstwo kradzieży cudzej rzeczy ruchomej” grozi kara pozbawienia wolności od trzech miesięcy do pięciu lat.

Dzięki Waszej pomocy Pan Włodek z Tczewa ma nowego żuka!

W pożarze stracił jedyne źródło utrzymania – żuka i ponad tysiąc książek. Jedna z jego klientek zorganizowała zbiórkę pieniędzy. Chciała zebrać na nowy samochód dla pana Włodka, a w miesiąc na koncie pojawiło się ponad 80 tys. zł.

zrzutka Pan Włodek

Pan Włodek, zwany Włodkiem Książkowym, od 13 lat sprzedawał książki ze starego żuka. Samochód stał na miejskim targowisku w Tczewie na podporach z cegieł. 6 września nieznani sprawcy go podpalili. Pożar wybuchł o piątej nad ranem, targowisko było puste. Wandali nie udało się złapać do dzisiaj, mimo że sprawa została od razu zgłoszona na policję. Pan Włodek mieszka z mamą, utrzymywał się ze sprzedaży książek. W pożarze spłonęło ich łącznie ok. 1,5 tys.

Pan Włodek z Tczewa ma nowego żuka

Szczęściem w nieszczęściu okazała się Katarzyna Gapska, fotografka z Tczewa, jedna z klientek pana Włodka. Założyła zbiórkę na portalu crowdfundingowym i w miesiąc udało się zebrać ponad 80 tys. zł.

Przechodziłam obok spalonego samochodu pana Włodka. Siedział i wyglądał jak siedem nieszczęść. Zaczęliśmy rozmawiać o książkach, kilka od niego kupiłam, za co on z kolei kupił mi loda, żebyśmy mogli dłużej pogadać – opowiada pani Katarzyna. – Zapytałam, czy czegoś mu nie potrzeba. Odpowiedział, że paru starych książek, bo wiele się spaliło, i że chętnie by przygarnął jakiegoś starego żuka. 10 września wrzuciłam post na Facebooka, że szukam dla pana Włodka starych książek i żuka. Nie minęło nawet pięć minut, a znajomi zaczęli mnie bombardować pytaniami o numer konta. Uruchomiłam więc zbiórkę publiczną na portalu zrzuta.pl. Ludzie nie tylko wpłacali pieniądze, ale też przysyłali książki, niektórzy jedną, dwie. To piękny gest, że podzielili się z nami wszystkim, co mieli. Po tym wszystkim pan Włodek stał się innym człowiekiem.

Księgarnia Literacka zniknie z mapy Radomia?

Bliska likwidacji jest księgarnia im. Witolda Gombrowicza przy ul. Żeromskiego 83 w Radomiu. Jak 11 października poinformowała „Gazeta Stołeczna” w części „Wyborcza Radom”, jej właścicielka wywiesiła na drzwiach ogłoszenie „Lokal na sprzedaż”.

Księgarnia Literacka radom

Ludzie kupują coraz mniej książek, od trzech lat mamy stratę i znikąd pomocy – mówi Róża Domańska, właścicielka jedynej w Radomiu Księgarni Literackiej. Wystawiła lokal na sprzedaż, ale ma nadzieję, że księgarnię uda się uratować.

To jedyna księgarnia w mieście, w której można kupić wydawnictwa Radomskiego Towarzystwa Naukowego. To tu promowano i sprzedawano twórczość Witolda Gombrowicza, na Żeromskiego 83 chodziło się po ambitne tytuły, których nie oferowały inne księgarnie. Tu też spotykali się miłośnicy literatury, aby podyskutować o wydawniczych nowościach i laureatach literackich nagród.

Istniejemy od 1989 roku. Wtedy jeszcze księgarnia należała do Domu Książki. Wprowadziliśmy się do nowo wybudowanego budynku przy Żeromskiego 83, jeszcze nawet przed lokatorami – wspomina Róża Domańska. Właścicielką księgarni została w 1998 roku, wykupiła lokal od spółdzielni mieszkaniowej i niewielką osiedlową księgarnię zaczęła przekształcać w Księgarnię Literacką, która wkrótce zyskała patrona – Witolda Gombrowicza.

Paradoksalnie w maju tego roku odbył się benefis Róży Domańskiej, podczas którego została odznaczona przez prezydenta miasta medalem Bene Merenti Civitas Radomiensis, a medal Pro Masovia wręczył Zbigniew Gołąbek, radny sejmiku Mazowsza, który powiedział „jest pani w Radomiu instytucją, w której mamy zawsze oparcie i do której się ludzie garną. Kulturalny Radom byłby uboższy bez pani”.

Róża Domańska – jak przekazała Małgorzacie Rusek, autorce artykułu w „Gazecie Stołecznej” – próbowała rozmawiać z władzami Radomia, ale usłyszała, że miasto nie ma pieniędzy, aby finansowo wesprzeć księgarnię. I twierdzi, że księgarnie mogłaby prowadzić dalej jej pracownica, ale potrzebuje „tylko wsparcia finansowego”.

Żywe witryny w Empiku! Ciekawa akcja z okazji 70-lecia sieci!

Z okazji jubileuszu Empik prowadzi akcję pod hasłem „70 lat spotkań z kulturą”. W jej ramach okna wystawowe wybranych salonów sieci będą nawiązywać do czytelni i kawiarni dawnych klubów Międzynarodowej Prasy i Książki (MPiK), a w części z nich pojawią się ludzie czytający książki lub prasę oraz słuchający muzyki.

70 lat spotkań z kulturą
Okna wystawowe nawiązujące do wystroju czytelni i kawiarni w dawnych klubach MPiK, pojawią się w Empikach w wybranych galeriach handlowych i przy najczęściej uczęszczanych ulicach w Warszawie, Łodzi, Krakowie i Gdańsku. Będzie można je oglądać od października do listopada. Retro stylistyka specjalnie zaprojektowanej przestrzeni wystaw sklepowych nawiązuje do tej z klubów MPiK.  Tłem dla dla książek i winyli w witrynach mają być charakterystyczne dla epoki meble, akcesoria i rośliny.

Żywe witryny

Dodatkowo, w Warszawie, Łodzi i Gdańsku specjalnie zaprojektowane instalacje „ożyją”. W sklepowych wystawach pojawią się ludzie, którzy będą czytać książki lub prasę i słuchać nastrojowej muzyki z gramofonu.

70 lat spotkań z kulturą 2

Żywe witryny Empików można oglądać 27-28 października w Empiku Junior przy ul. Marszałkowskiej w Warszawie i łódzkiej Manufakturze, 3-4 listopada – w Empik Forum Gdańsk  przy Targu Siennym.

Pierwszy klub Międzynarodowej Prasy i Książki został otwarty w październiku 1948 r. w Warszawie przy placu Unii Lubelskiej. Salon prasy zagranicznej stał się wtedy miejscem spotkań warszawiaków, czytelnią i kawiarnią.

Witryny objęte jubileuszową akcją:

od 3 października do 13 listopada:

  • Empik Junior Warszawa, Marszałkowska 116/122
  • Empik Warszawa, Nowy Świat 15/17
  • Empik Kraków, Rynek Główny 23
  • Empik Manufaktura Łódź, Karskiego 5

od 26 października do 13 listopada:

  • Empik Forum Gdańsk, Targ Sienny 7

Żywe witryny:

6–7 października:

  • Empik Junior Warszawa, Marszałkowska 116/122
  • Empik Manufaktura Łódź, Karskiego 5

27–28 października

  • Empik Junior Warszawa, Marszałkowska 116/122
  • Empik Manufaktura Łódź, Karskiego 5

3–4 listopada

  • Empik Forum Gdańsk, Targ Sienny 7
Przewiń do góry strony