Najciekawsze informacje z rynku:
Regał Nowości » Aktualności

Aktualności

IV Wielki Finał Skupu Kultury już 25 czerwca!

Już 25 czerwca na gliwickim Rynku znajdziecie 5 tys. powodów, żeby zrobić coś dobrego. Właśnie taka jest przybliżona liczba książek, filmów i gier, które będzie można nabyć podczas IV Skupu Kultury. Dochód trafi do osób niepełnosprawnych!

skup_kultury_2017_plakat_final

Największy w regionie charytatywny kiermasz kulturalny odbędzie się między godz. 10.00 a 18.00. Ci, którzy chcą upolować coś szczególnego, powinni zjawić się na Rynku dość wcześnie – trzy poprzednie finały Skupu Kultury pokazały, że przedmioty wystawione na sprzedaż znikają jak ciepłe bułeczki.

W tym roku podczas trwającej kilka miesięcy zbiórki mieszkańcy przekazali wiele książek nowych albo w idealnym stanie. My nie ustalamy cen. Za wybrane dzieła każdy płaci tyle, ile chce. Cel jest szczytny, bo zebrane w ten sposób pieniądze wspierają leczenie i rehabilitację osób niepełnosprawnych – mówi Iza Adamczak, wiceprezes Stowarzyszenia Cała Naprzód.

Podczas niedzielnego kiermaszu zaplanowano także szereg dodatkowych atrakcji. Na Rynku prowadzone będą otwarte warsztaty z decoupage’u na szkle, zajęcia aktorskie, taneczne i cyrkowo-kuglarskie. Wystąpi zespół KSW Blues i Pterodaktyl. O godz. 18.00 w księgarni Mercurius (ul. Wyszyńskiego 14b) z czytelnikami spotka się Jakub Żulczyk, powieściopisarz i współscenarzysta serialu kryminalnego „Belfer”.

Każdego roku podczas finału Skupu Kultury udaje się zebrać więcej pieniędzy, w 2016 roku było to rekordowe 10 220,73 zł. Akcja jest organizowana przez Stowarzyszenie Cała Naprzód, kilkukrotnie wyróżnione w konkursie Liderzy Społeczni Gliwic, a Skup Kultury został wybrany Inicjatywą Roku 2015. Projekt jest dofinansowany z miejskiego budżetu.

Stała cena książki w Sejmie! Projekt ustawy nadal czeka – rząd się waha!

„Ludowcy ubiegli Ministerstwo Kultury i przedstawili ustawę, która ma zrewolucjonizować branżę księgarską”, czytamy w artykule zamieszczonym w „Rzeczpospolitej” z 14 czerwca.

Jak informuje Wiktor Ferfecki, autor artykułu, chodzi o projekt Ustawy przygotowany przez Polską Izbę Książki. Projekt ten „nie ma jeszcze numeru druku, a Kancelaria Sejmu zwróciła się do posła Krystiana Jarubasa o uzupełnienie uzasadnienia. Ustawa jest więc w sejmowej zamrażarce, do której PIS kieruje niewygodne projekty”.

Na pytanie dziennikarza „Rzeczypospolitej” o stanowisko ministra w tej sprawie biuro prasowe Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego nie odpowiedziało. W tekście jednak stwierdza się, że „z wypowiedzi Glińskiego wynika, że jego stanowisko będzie raczej negatywne. – To nie jest nasz priorytetem – mówił na początku czerwca”.

Powód? Wpływ na stanowisko ministra mogła mieć krytyka projektu, która przetoczyła się przez media po jego spotkaniu z PIK w marcu. Pomysłowi sprzeciwiły się m.in. Fundacja Republikańska i część księgarzy, głównie operujących w internecie. Ich zdaniem ustawa nie powstrzyma trendu przenoszenia zakupów do internetu, konsumenci wciąż będą kupować w dużych sieciach.

Natomiast pytany przez „Rzeczpospolitą” Włodzimierz Albin, prezes PIK,

apeluje, by projekt traktować jako ponadpolityczny, i mówi, że nie wiedział o jego wniesieniu przez ludowców. – Rozumiem, że PSL kontynuuje poparcie dla jednolitej ceny książki, wyrażone w poprzedniej kadencji, za co bardzo dziękuję – mówi.

W tekście cytowany jest też Jerzy Okuniewski, prezes sieci księgarskiej Książnica Polska, a jednocześnie prezes Stowarzyszenia Księgarzy Polskich, który powiedział, że ustawa to „być albo nie być dla polskiego rynku książki” oraz że „wskutek wojen cenowych problemy finansowe mają nie tylko małe księgarnie , ale też największe sieciówki. Marzy mi się ułożony rynek przez duże ‘R’ jak w Niemczech czy Francji, gdzie są przepisy o stałej cenie”.

Czytanie książek sprzyja rozwojowi empatii!

Ludzie preferujący czytanie książek nad oglądanie filmów i telewizji cechują się większą empatią i gotowością do pomagania bliźnim – przekonuje Rose Turner, doktorantka z brytyjskiego Kingston University London.

Turner pod okiem swojego promotora prof. Frédérica Vallée-Tourangeau przeprowadziła badanie internetowe, w ramach którego zapytała 124 ochotników o ich preferencje związane z czytaniem książek i oglądaniem filmów lub telewizji. Uczestników przetestowała też pod kątem inteligencji emocjonalnej i postaw interpersonalnych, m.in. natężenia empatii (zdolności do rozpoznawania i rozumienia cudzych emocji) i zachowań prospołecznych (gotowości do pomagania innym).

Po przeanalizowaniu wyników doktorantka uznała, że osoby, które wolą czytać książki, niż oglądać filmy lub telewizję, lepiej rozumieją innych i są w stosunku do nich bardziej przyjacielskie.

Badaczka twierdzi, że czytanie sprzyja rozwojowi inteligencji emocjonalnej i postaw prospołecznych, gdyż zmusza odbiorcę do głębszego zastanowienia się nad ludzką naturą.

Gdy czytamy, widzimy tylko to, co jest napisane na stronie i sami musimy wypełniać luki, by w pełni zrozumieć przez co przechodzi dany bohater – to daje nam możliwość rozwijania zdolności do empatii. Kiedy coś oglądamy, wiele spośród tych informacji otrzymujemy w gotowej postaci – mówi Turner.

Czytanie jest uniwersalną formą spędzania wolnego czasu i często słyszymy, jak rodzice są zachęcani do czytania dziecku od najmłodszych lat, by pomóc mu rozwijać język i słownictwo. To badanie pokazuje, że różne formy obcowania z fikcją wpływają też na poziom inteligencji emocjonalnej i zachowań empatycznych – dodaje.

Więcej na temat badania znajdziemy na stronie: www.kingston.ac.uk/news/article/1856/22-may-2017-kingston-university-students-research-into-fiction-habits-and-personality-types-reveals-reading-may-make-us (PAP)

7. sezon „Gry o Tron” będzie miał jednak o wiele dłuższe odcinki!

Do premiery 7. serii „Gry o Tron” pozostało jeszcze niewiele ponad miesiąc. Wiemy już, że mimo iż otrzymamy zaledwie 7 odcinków, to ich łączny czas emisji wyniesie prawie tyle co 8 epizodów. Wszystko to za sprawą rekordowo długiego finałowego odcinka.

Do tej pory rekord należał do odcinka „Wichry zimy”, który trwał 68 minut. Jak donosi portal WatchersOnTheWall, rekord zostanie pobity w 7. sezonie finałowym epizodem – będzie on trwał aż 81 minut!

Zobaczcie, jak rozłoży się czas trwania innych odcinków nadchodzącej serii:

Odcinek 1: 59 minut
Odcinek 2: 59 minut
Odcinek 3: 63 minuty
Odcinek 4: 50 minut
Odcinek 5: 59 minut
Odcinek 6: 71 minut
Odcinek 7: 81 minut

Okazuje się bowiem, że ostatni epizod serii potrwa aż 81 minut! Jak podejrzewamy to pewnie w nim ujrzymy wielką bitwę oraz smoka wielkości Concorde’a.

Mamy nadzieję, że nie jest to kolejna dziennikarska kaczka, bo dłuższe odcinki oraz obietnica twórców, że akcja ostro przyspieszy obiecują naprawdę emocjonujący sezon. Premiera 7. serii „Gry o Tron” 16 lipca (w Polsce dzień później).

Już jest pierwszy teaser oraz film zza kulis serialu „Mr. Mercedes” – adaptacji prozy Stephena Kinga!

Stephen King wciąż tworzy, pisze i ma się świetnie. Dostarcza tym samym gotowe materiały twórcom filmowym i serialowym, którzy chętnie sięgają po proste do zekranizowania teksty autora. 

Telewizja AT&T AUDIENCE zabrała się za świeższą powieść autora. Scenariusz powstał bowiem na podstawie wydanego w 2014 roku pierwszego tomu trylogii o detektywie Billu Hodgesie – czyli powieści „Mr. Mercedes”.

Już wkrótce otrzymamy opowieść kryminalno-detektywistyczną. Tak brzmi opis fabuły:

Głównym bohaterem serialu jest szalony morderca o imieniu Brady Hartfield, który szydzi z emerytowanego detektywa Billa Hodgesa, zasypując go upiornymi listami i mailami. Policjant zmuszony jest do podjęcia prywatnej i prawdopodobnie nielegalnej operacji w celu postawienia zabójcy przed wymiarem sprawiedliwości, zanim ten ponownie kogoś zamorduje.

W głównej roli serialu „Mr. Mercedes” zobaczymy znanego z „Harry’ego Pottera” Brendana Gleesona. Premiera pierwszego 10-odcinkowego sezonu 9 sierpnia, a poniżej prezentujemy krótki teaser tej produkcji oraz film o tym, jak ją tworzono:

Mamy przełom w sprawie! E-booki będą tańsze – czeka nas nawet zerowy VAT!

Komisja Parlamentu Europejskiego ds. gospodarczych i monetarnych zagłosowała w minioną środę za obniżeniem stawki VAT na książki elektroniczne i publikacje online. W UE standardowa minimalna stawka na e-publikacje wynosi 15 proc. W myśl nowych przepisów kraje będą mogły obłożyć je nawet zerowym VAT-em.

Zdaniem europosłów państwa członkowskie UE powinny mieć możliwość nałożenia niższej stawki podatku VAT na e-booki oraz publikacje online, takie jak dostępne w sieci wydania gazet i magazynów prasowych. Obecnie w Polsce podatek VAT na drukowane książki wynosi 5 proc. natomiast wydania elektroniczne, w tym tzw. e-booki, są objęte aż 23-procentową stawką.

Europosłowie opowiadają się za znacznym obniżeniem cen elektronicznych książek i gazet.

Chcemy, żeby kraje UE mogły same zadecydować, czy chcą nałożyć na książki elektroniczne oraz publikacje internetowe niższą 5-procentową lub nawet zerową stawkę VAT. Obecnie standardowa minimalna stawka na e-publikacje w UE wynosi 15 proc. Jak dotąd książek elektronicznych nie można było obłożyć niższym podatkiem niż 5 proc., takim, jaki obowiązuje w odniesieniu do książek papierowych, bo ich sprzedaż traktowana była jak sprzedaż usług online. To się teraz zmieni – tłumaczył belgijski europoseł Tom Vandenkendelaere z grupy Europejskiej Partii Ludowej, sprawozdawca raportu na ten temat.

Obniżenie stawek VAT dla wydawnictw elektronicznych to jedno z zobowiązań Komisji Europejskiej w ramach strategii UE dotyczącej wspólnego rynku cyfrowego oraz część działań w kierunku zbudowania jednolitego unijnego obszaru VAT. UE chce wprowadzić minimalne stawki podatkowe oraz wspólne dla UE zasady nakładania podatków, co ma pobudzić konkurencyjność w granicach Wspólnoty. Kraje członkowskie będą mogły ponadto same zdecydować o nałożeniu własnych stawek krajowych VAT powyżej unijnego minimum.

Ogólnopolska Noc Bibliotek pod hasłem „Czytanie porusza” już 3 czerwca!

III już wydanie ogólnopolskiej akcji Noc Bibliotek odbędzie się w sobotę 3 czerwca 2017 r. 

Ponad 1000 bibliotek w całej Polsce tego wieczoru czeka na czytelników z niebanalnym programem i superatrakcjami pod wspólnym hasłem „Czytanie porusza”.

Noc Bibliotek

Noc Bibliotek to ogólnopolska wieczorno-nocna akcja w niekonwencjonalny sposób promująca czytanie i biblioteki jako najbardziej otwarte i dostępne instytucje kultury z ofertą dla osób w każdym wieku, z których zasobów warto korzystać.Biblioteki publiczne, szkolne i inne łączą siły i czekają na czytelników z mnóstwem atrakcji – niecodziennych spotkań z literaturą i jej gwiazdami. Będą śledztwa, romanse, czary i groza.  Liczymy na to, że po poznaniu bibliotek tej wyjątkowej Nocy, czytelnicy wrócą do nich również w dzień. I w kolejne dni.

W pierwszej edycji akcji wzięło udział ponad 600 bibliotek, a w ubiegłrocznej już ponad 1000! Biblioteki w całej Polsce odwiedziło kilkadziesiąt tysięcy ludzi.

Szczegóły akcji na stronie: nocbibliotek.org/pl/o-akcji

Prezent na Dzień Dziecka? Oczywiście – KSIĄŻKI! Im ich więcej, tym bardziej prawdopodobne, że nasza pociecha będzie zarabiać więcej jako dorosły!

Nowe badania pokazują, że istnieje ścisły związek pomiędzy naszym statusem socjoekonomicznym, a dostępem do literatury w dzieciństwie. To udowodnione!

Dzieci, które wychowują się wśród książek, zarabiają więcej jako dorośli.

Rachunek jest prosty, im więcej książek było w twoim domu, tym więcej będziesz zarabiać jako osoba dorosła. Odkrycia dokonało trzech ekonomistów z Uniwersytetu w Padwie – Giorgio Brunello, Guglielmo Weber i Christoph Weiss.

Przed ogłoszeniem śmiałej tezy zbadano 6000 mężczyzn z 9-ciu europejskich krajów.

Podzielono ich na 4 grupy pod względem liczby książek w domu rodzinnym:

  • pierwsza posiadała ich mniej niż 10,
  • druga między 10 a 100,
  • trzecia między 101 a 200,
  • a czwarta więcej niż 200.

Jak podaje Economic Journal, każdy dodatkowy rok edukacji powoduje średnio wzrost zarobków o 9 proc. Jednak gdy rozpatrzymy tę statystykę w podziale na nieczytających i czytających w dzieciństwie, wyniki znacznie różnią się od siebie – badanym z pierwszej grupy każdy dodatkowy rok edukacji daje 5-procentowy wzrost zarobków, natomiast tym z drugiej aż 21-procentowy.

Okazało się więc, że osoby wychowujące się wśród książek, w przyszłości zarabiają znacznie więcej niż rówieśnicy, którzy nie byli otoczeni literaturą. Czytający w dzieciństwie znacznie częściej pracują też na stanowiskach kierowniczych.

Dostęp do książek zachęca do częstszego czytania, a to ma pozytywny wpływ na wyniki w nauce i sukcesy w życiu zawodowym – tłumaczy jeden z ekonomistów.

Jak widać czytanie jest całkiem opłacalne. Szkoda jednak, że badanie objęło wyłącznie mężczyzn. Można to jednak tłumaczyć tym, że ekonomiści skupiali się na zarobkach całego życia, więc badali ludzi, którzy dziś są na emeryturze, a do szkoły podstawowej chodzili w latach 1920 – 1956. W drugiej połowie XX wieku większość kobiet nie była tak aktywna zawodowo jak dzisiaj, a ich zarobki były znacznie niższe, branie ich pod uwagę mogłoby więc zaburzyć wyniki badania.

Książki na wagę złota? Kradzież ponad 500 nowości książkowych!

Policjanci z VI Komisariatu Policji w Krakowie zatrzymali 30–letniego mężczyznę i jego 60-letnią matkę, który stworzyli swój własny przestępczy interes. Duet złodziejów działał na terenie Krakowa i upodobał sobie branżę księgarską. Obydwoje usłyszeli zarzuty kradzieży.

Dyżurny policji otrzymał zgłoszenie, że na terenie jednej z drukarni dochodzi do systematycznych kradzieży. Z terenu firmy ginęły wydrukowane książki, które miały trafić do sprzedaży w księgarniach. Zazwyczaj były to nowości, które nie były jeszcze dostępne w sklepowej sprzedaży. Policjanci, którzy zajęli się sprawą ustalili, że na jednym z aukcyjnych portali internetowych pojawiają się nowości książkowe w atrakcyjnej cenie. Funkcjonariusze ustalili właściciela konta – z którego prowadzone były aukcje.

Okazała się nią młoda dziewczyna – która nic nie wiedziała o przestępczym procederze. Pomysłodawcą działania okazała się być 60-letnia kobieta, która namówiła swojego syna zatrudnionego w drukarni, aby ten kradł książki. 30-latek systematycznie zaczął wynosić z terenu drukarni gotowe książki (zazwyczaj były to nowości) mające trafić na półki księgarni. Książki wystawiane były na portalu aukcyjnym- gdzie po okazyjnych cenach bardzo szybko zyskiwały nowych właścicieli.Szacowna wartość skradzionych książek to około 10 tysięcy złotych. W mieszkaniu złodziei zabezpieczono przygotowane do sprzedaży książki, których wartość to ok.1500 złotych. .Zarówna kobieta jak i zatrzymany mężczyzna usłyszeli zarzuty kradzieży (art.278) za co grozi do 5 lat pozbawienia wolności.

Znamy 10 warunków, które musi spełnić książka, by stać się czytelniczym BESTSELLEREM!

Mamy dobrą wiadomość dla pisarzy. Już wiadomo, jak trafić na pierwsze miejsce listy bestsellerów New York Timesa i osiągnąć sukces na miarę E.L James (Pięćdziesiąt twarzy Greya sprzedało się w nakładzie 125 milionów egzemplarzy) czy Dana Browna (Kod Leonarda da Vinci może się pochwalić wynikiem 80 mln egzemplarzy).

10 WARUNKÓW, KTÓRE MUSI SPEŁNIAĆ KSIĄŻKA, BY STAĆ SIĘ BESTSELLEREM

Jodie Archer i Matthew L. Jockers, autorzy wydanej książki The Bestseller Code (Kod bestsellera), opracowali algorytm, który ich zdaniem pozwoli określić, czy książka będzie hitem. A jeśli powstałe już dzieło test przejdzie negatywnie, system podpowie, co zmienić, by miliony czytelników je pokochały. Pod lupę wzięto książki z list bestsellerów New York Timesa. Przeanalizowano typy bohaterów, opisy uczuć, rodzaje intryg, ale też takie cechy, jak długość zdań czy rodzaj używanych czasowników.

I już wiadomo, że:

1. Potencjalny bestseller nie powinien mieć wielu wątków, sześć to gwarancja porażki. Idealnie, jeśli dwa główne wątki zajmują po 30 procent objętości, trzeci – 10 procent.

2. Na pierwszych 40 stronach trzeba już czytelnika chwycić za serce, a emocje powinny wręcz buchać.

3. W kwestii czasowników: lepiej, jeśli bohaterowie „potrzebują”, „pragną” i „biorą”, niż żeby tylko „oczekiwali” czy „domagali się”.

4. Bohater nie powinien być jednorożcem, rycerzem, kapłanką ani hrabią, ostrożnie też z karłami.

5. Intymność, bliskie relacje między ludźmi to absolutna konieczność, za to seks okazał się przereklamowany; wcale nie sprzedaje się tak dobrze, jak mogłoby się wydawać. Wielki sukces cyklu o Greyu to najwyraźniej kwestia nie tyle opisów scen erotycznych, co zastosowania sprawdzonego schematu: mężczyzna spotyka kobietę i…

6. Problemy emocjonalne – trzy razy tak, bez tego bestseller się nie obejdzie.

7. Bohaterowie działają bez zastanowienia, kieruje nimi raczej instynkt niż rozum. Wniosek: nie róbcie główną postacią filozofa. Jaume Cabré dla „Cienia eunucha” wydawcy by raczej nie znalazł. Hamleta też ludzkość by nie poznała.

8. Dobrze, jeśli postaci dyszą i sapią, a to, czy z powodu seksu (patrz: Grey), czy dlatego, że przed kimś uciekają (powieści Dana Browna) jest już sprawą drugorzędną.

9. Fabuła musi być jak rollercoaster, a poziom adrenaliny wysoki zarówno u bohaterów, jak i u czytelników.

10. Na koniec dobra wiadomość: autor może być zarówno kobietą, jak i mężczyzną, bo wśród autorów bestsellerów żadna płeć nie zdobyła wyraźnej przewagi.

Kod-algorytm jest wciąż w posiadaniu jego twórców, w książce uchylili tylko rąbka tajemnicy. Bestsellometr analizuje aż 2800 cech utworu. Podobno zakupem systemu zainteresowani są hollywoodzcy bossowie. Wierzą, że mając w ręku takie narzędzie, nie będą ryzykować, nabywając prawa do ekranizacji tej czy innej książki. Wydawcy na szczęście są póki co sceptyczni.

Przewiń do góry strony