Najciekawsze informacje z rynku:
Regał Nowości » Aktualności » Dzięki Waszej pomocy Pan Włodek z Tczewa ma nowego żuka!

Dzięki Waszej pomocy Pan Włodek z Tczewa ma nowego żuka!

W pożarze stracił jedyne źródło utrzymania – żuka i ponad tysiąc książek. Jedna z jego klientek zorganizowała zbiórkę pieniędzy. Chciała zebrać na nowy samochód dla pana Włodka, a w miesiąc na koncie pojawiło się ponad 80 tys. zł.

zrzutka Pan Włodek

Pan Włodek, zwany Włodkiem Książkowym, od 13 lat sprzedawał książki ze starego żuka. Samochód stał na miejskim targowisku w Tczewie na podporach z cegieł. 6 września nieznani sprawcy go podpalili. Pożar wybuchł o piątej nad ranem, targowisko było puste. Wandali nie udało się złapać do dzisiaj, mimo że sprawa została od razu zgłoszona na policję. Pan Włodek mieszka z mamą, utrzymywał się ze sprzedaży książek. W pożarze spłonęło ich łącznie ok. 1,5 tys.

Pan Włodek z Tczewa ma nowego żuka

Szczęściem w nieszczęściu okazała się Katarzyna Gapska, fotografka z Tczewa, jedna z klientek pana Włodka. Założyła zbiórkę na portalu crowdfundingowym i w miesiąc udało się zebrać ponad 80 tys. zł.

Przechodziłam obok spalonego samochodu pana Włodka. Siedział i wyglądał jak siedem nieszczęść. Zaczęliśmy rozmawiać o książkach, kilka od niego kupiłam, za co on z kolei kupił mi loda, żebyśmy mogli dłużej pogadać – opowiada pani Katarzyna. – Zapytałam, czy czegoś mu nie potrzeba. Odpowiedział, że paru starych książek, bo wiele się spaliło, i że chętnie by przygarnął jakiegoś starego żuka. 10 września wrzuciłam post na Facebooka, że szukam dla pana Włodka starych książek i żuka. Nie minęło nawet pięć minut, a znajomi zaczęli mnie bombardować pytaniami o numer konta. Uruchomiłam więc zbiórkę publiczną na portalu zrzuta.pl. Ludzie nie tylko wpłacali pieniądze, ale też przysyłali książki, niektórzy jedną, dwie. To piękny gest, że podzielili się z nami wszystkim, co mieli. Po tym wszystkim pan Włodek stał się innym człowiekiem.

Dodaj komentarz

Przewiń do góry strony