Najciekawsze informacje z rynku:
Regał Nowości » Recenzje (strona 4)

Recenzje

„Kopciuszki na tronach Europy” Iwona Kienzler

Kopciuszki na tronach Europy Iwona Kienzler

  • Regał Nowości
Kopciuszki na tronach Europy to najnowsza książka w dorobku Iwony Kienzler. Została poświęcona wybranym, królewskim małżonkom. Były to kobiety o silnych osobowościach, mające duży wpływ na swoich mężów.

Iwona Kienzler używa wobec nich określenia „kopciuszek”, mając na uwadze ich status społeczny oraz pochodzenie. Często pochodziły one ze stanów niższych lub wręcz z ludu, co nie podobało się możnowładcom i arystokracji danego kraju. Jednak władcy, którzy wybierali sobie właśnie te damy za żony, stawiali na swoim i doprowadzali do ślubu ze swoimi wybrankami.

W trakcie lektury trafiamy do starożytnego Rzymu, by następnie udać się do Cesarstwa Bizantyjskiego, a stamtąd zawędrować, po śladach historii, do piętnastego wieku. Podróżujemy przez wieki i kraje, aż przybijamy do ostatniego etapu podróży, do dziewiętnastowiecznej stolicy C. K. Monarchii.

Kopciuszki na tronach Europy spodobają się czytelnikowi, który jedynie amatorsko interesuje się historią i nie chce być zarzucany nadmiarem informacji. Książka będzie dla niego łatwa i przyjemna.

„Rewizja” Remigiusz Mróz

Rewizja Remigiusz Mroz

  • Marta Młodawska
Przebojowy duet warszawskich prawników z Kancelarii Żelazny & McVay powraca. Tyle, że nie działa już razem, ale osobno. Kordian dostaje awans, zaś Chyłka spada na dno…

Zawsze czułam, że wewnątrz Chyłki kryją się jeszcze dwie Joanny – słabsze, skrzywdzone i niepotrafiące sobie poradzić z własnymi emocjami. Tym razem, zawładnęły one pewną siebie i elokwentną panią mecenas, co skutkuje popadaniem w nałóg. Joanna powoli staje się alkoholiczką, której potrzebna jest natychmiastowa pomoc, lecz ona nie chce nawet o tym słyszeć, choć zdaje sobie sprawę z własnego problemu.

Niespodziewanie, zostaje pełnomocnikiem człowieka, którego żona i córka giną z rąk brutalnego mordercy. Na jaw wychodzi, że kobiety posiadały polisy ubezpieczeniowe na wielką kwotę w znanej firmie ubezpieczeniowej. Tradycyjnie wszystko się gmatwa, ale Chyłka postanawia stać na posterunku, co prawda z butelką wódki w ręce, ale gotowa do działania.

W życiu prawniczki ponownie pojawiają się starzy znajomi, i lubiani, i ci przez nią znienawidzeni. Sprawa o wypłatę polisy w procesie cywilnym przeistacza się w proces karny. Niestety, tym razem zamroczona alkoholem Chyłka jest jedynie cieniem samej siebie…

W Rewizji brak prawniczego polotu i finezji znanych czytelnikom z Zaginięcia. Jednak zastąpiło ją głębokie tło psychologiczne i rozterki życiowe głównych bohaterów. Wszak, nie tylko Chyłka musi się nad sobą zastanowić, ale i Kordian, który zmuszony jest zdefiniować to, kim chce być – osobą bez kręgosłupa moralnego, czy przyzwoitym człowiekiem. Cokolwiek postanowi, dobrze nie będzie.

Kolorytu fabule dodaje fakt, że klientem Joanny jest Rom, do tego odrzucony ze swojej społeczności. Odrzucenie, rozumiane na wiele sposobów, jest motywem przewodnim Rewizji. Choć nie ukrywam, że mój nos podpowiada mi, iż Rewizja, to tylko przedsmak tego, co zafundują nam Chyłka z Oryńskim w kolejnym, zapowiedzianym już, czwartym tomie swoich dalszych losów. Marta Młodawska Domowa Księgarnia

„Zwyczajna łaska” William Kent Krueger

Zwyczajna laska Kent Krueger William

  • Marta Młodawska
Zwyczajna łaska jest historią wielowątkową i dobrze napisaną. William Kent Krueger stworzył epicką opowieść o życiu, dorastaniu, miłości, przyjaźni, ale też o wszystkich negatywnych emocjach, jakimi może być targana ludzka dusza.

Głównym bohaterem jest Frank – syn miejscowego pastora. Pochodzi z rodziny, w której wiara w Boga oraz dobro jest istotnym elementem życia. Małą miejscowość w Minnesocie czeka istne trzęsienie ziemi. Spokojną egzystencję, przeplataną codziennymi obowiązkami i przyjemnościami, przerywa seria dziwnych zgonów, które dla trzynastolatka są początkiem wchodzenia w świat dorosłych i próbą zrozumienia otaczającej go rzeczywistości ze wszystkimi jej odcieniami.

Zwyczajna łaska to, dopracowany w każdym calu, opis amerykańskiej prowincji lat sześćdziesiątych. Tego, w jaki sposób funkcjonowały małe społeczności i jak patrzono na świat. To również doskonały portret dorastających młodych ludzi, którzy kochają, marzą i planują swoje dorosłe życie. To w końcu ukazanie świata dorosłych ze wszystkimi światłocieniami oraz zaduma nad ludzkim życiem w ogóle.

Dzięki plastycznemu językowi i doskonale nakreślonej plejadzie bohaterów William Kent Krueger stworzył opowieść, której przesłanie jest aktualne do dziś. Zmieniły się czasy, samochody, inaczej spędzamy czas, ale nasze uczucia, marzenia i ciekawość świata wciąż przybierają podobną formę od tak wielu lat. Zwyczajna łaska to opowieść konsolidująca w sobie powieść obyczajową oraz kryminał, zespolone razem trafną analizą psychologiczną ludzkiej natury. Marta Młodawska Domowa Księgarnia

„Królowa Margot. Ostatnia perła Walezjuszów” Aleksandra Skrzypietz

Krolowa Margot Aleksandra Skrzypietz

  • Marta Młodawska
Królowa Margot. Ostatnia perła Walezjuszów autorstwa Aleksandry Skrzypietz to, z kilku powodów pozycja doskonała.

Po pierwsze, jest wnikliwym portretem Małgorzaty de Valois oraz dobrze naświetlonym obrazem jej rodziny i sytuacji państwa francuskiego w okresie jej życia. A także, tego, w jaki sposób postrzegano kobiety w szesnastym wieku. I dlaczego na ich tle, Małgorzata jest osobą absolutnie wyjątkową.

Po drugie, staranność tej książki – szeroki dobór źródeł oraz sposób przekazania informacji poprawia moją, jakże już nadwątloną, opinię o wydawanych w Polsce pozycjach historycznych. Książka Aleksandry Skrzypietz przypomniała mi, że powstają jeszcze pozycje o tematyce historycznej z prawdziwego zdarzenia. Nie są łatwe w odbiorze, ale cechują się bogactwem materiału i rzetelnością warsztatu.

W publikacji Królowa Margot. Ostatnia perła Walezjuszów poznajemy historię rodu de Valois (Walezjuszy). Ich sytuację na arenie politycznej Francji i Europy. Dowiadujemy się więcej o stosunkach panujących wewnątrz rodziny. Autorka obala mity powstałe na przestrzeni wieków o Małgorzacie. Między innymi na temat jej kazirodczych skłonności.

Spod pióra Aleksandry Skrzypietz wyłania się kobieta inteligenta, doskonale wykształcona, o zdolnościach dyplomatycznych, a przy tym piękna i dystyngowana niewiasta, świadoma swojej urody oraz tego, w jaki sposób, oddziałuje na otoczenie.

Małgorzata żyła w czasach pełnych niepokoju, w czasach, kiedy Francja angażowała się w konflikt religijny. Jednocześnie miała szczęście wychowywać się w rodzinie, gdzie, kobiety były inteligentne, oczytane, światłe i miały realny wpływ na poczynania swoich mężów – władców.

Pozycja ta, to historia życia kobiety niebanalnej, której postać na zawsze zapisała się na kartach historii. Jej osobę opisywano w literaturze oraz różnego rodzaju kronikach, czy innych szesnastowiecznych tekstach. Niezwykle często były to opinie krzywdzące, które sprawiły, ze Małgorzata de Valois została uznana za złą królową o niemoralnych skłonnościach. Swoją książką Aleksandra Skrzypietz udowadnia, że było inaczej. Co więcej, tłumaczy czytelnikowi, z jakiego powodu i dlaczego niesłusznie, tytułowa Królowa Margot, stała się postacią negatywną. Marta Młodawska Domowa Księgarnia

„Unik” Chelsea Cain

Unik Chelsea Cain

  • Marta Młodawska
Unik to najnowsza czytelnicza propozycja od Wydawnictwa Czwarta Strona, która szesnastego marca trafi do polskich księgarń. Chelsea Cain napisała historię dziewczyny, która – jako dziecko stała się obiektem porwania i molestowania seksualnego. Opowieść wstrząsa, szokuje i nie daje spokoju od pierwszej do ostatniej strony.

Początkowo wydaje się, że traumatyczne przeżycia z dzieciństwa Kick pozostawiła daleko za sobą. W trakcie lektury poznajemy, jednak, wszystkie tajemnice młodej kobiety. Jej lęki i obsesje napędzają oraz spowalniają ją jednocześnie w działaniu.

Wciągnięta w niezrozumiałą i niebywale niebezpieczną grę, przez tajemniczego Bishopa, musi nie tylko porzucić swoją w miarę uporządkowaną egzystencję, ale i zmierzyć się z własnymi uczuciami. Teoretycznie poszukuje dwójki zaginionych dzieci, ale czy na pewno o to chodzi?

Nic nie wskazuje na to, by chaos, w jakim znalazła się Kick, miał się zakończyć. Choć dziewczyna na chwilę przybywa do spokojnej przystani, nie wie, co czeka ją po zachodzie słońca. Jest sama zdana tylko na siebie.

Unik jest pierwszą częścią historii Kick Lannigan, którą polski czytelnik dostaje do rąk. Opowieść jest pełna zagadek, niedomówień i niespodzianek. Czytając książkę czujemy się, jak człowiek zamknięty w tajemniczym labiryncie, który za wskazówki, mające pomóc w jego uwolnieniu, ma tylko strzępki papieru, na których zapisane są urywki zdań i zdarzeń z przeszłości. Marta Młodawska Domowa Księgarnia

„Wyprawa po klucz” Małgorzata Borkowska

Wyprawa po klucz Malgorzata Borkowska

  • Marta Młodawska
  • Beata Wasilewska
Wyprawa po klucz to książka przeznaczona dla młodszych nastolatków. Autorka książki, Małgorzata Borkowska, stworzyła baśniową historię, pełną magicznych zdarzeń i tajemniczych bohaterów.

Jedenastoletni Paweł zamieszkuje tymczasowo u babci. Nie jest tym zachwycony, ponieważ starsza pani wymaga opieki i pomocy, a chłopiec chciałby spędzić czas wedle własnego upodobania, nie oglądając się na potrzeby dorosłych.

Niespodziewanie dla chłopca, wizyta u babci jest początkiem największej przygody w jego życiu. Dowiaduje się, że babcia ma swoje tajemnice, którymi zamierza podzielić się z wnukiem. Dla Pawła to początek baśniowej przygody, wyprawy do nieznanego mu świata pełnego fantastycznych postaci. W podróży po klucz do Krzywego Świata towarzyszą mu: Przyjaciel, Mała Dziewczynka i Tygrys, który potrafi mówić.

Przeżywając największą przygodę w swoim krótkim życiu, Paweł, wiele się o sobie dowiaduje. Uczy się między innym pewności siebie. Wyprawa po tajemniczy klucz do innego świata sprawia, że chłopiec nie tylko poznaje nowych przyjaciół, rozwiązuje poznane tajemnice, ale i jest dzięki temu szczęśliwszy.

Debiutancka powieść Małgorzaty Borkowskiej, to próba wniesienia czegoś nowego do literatury dziecięcej i młodzieżowej. Z jednoczesnym oddaniem hołdu pewnym postaciom, wątkom i zdarzeniom znanym nam między innymi z „Władcy Pierścieni”, czy „Opowieści z Narnii”.

Wyprawa po klucz to ciekawa propozycja czytelnicza. Połączenie fantastyki, baśni z dydaktycznym przesłaniem. Pozwala odprężyć się i puścić wodze fantazji. To interesująca próba dopowiedzenia czegoś nowego w fantastyce dziecięcej i wygląda na to, że jest to udany eksperyment. Marta Młodawska Domowa Księgarnia

Wiosną 2016 roku premierę mieć będzie książka pt. „Wyprawa po klucz” autorstwa Małgorzaty Borkowskiej. To debiut pisarki, która postanowiła wydać swą powieść decydując się na self-publishing. Miałam okazję przyjrzeć się bliżej zamysłowi autorki, który znalazł swój finał w powieści fantasy przeznaczonej dla młodzieży oraz dorosłych czytelników. 

„Wyprawa po klucz” rozpoczyna się całkiem zwyczajnie. Pewien nastolatek – gimnazjalista z Warszawy, znużony perspektywą kolejnych samotnych wakacji, które będzie musiał spędzić w czterech ścianach swego pokoju, wstępuje do księgarni i kupuje nieznaną sobie książkę (nawiasem mówiąc pod takim samym tytułem jak opisywana powieść). Ma ona uprzyjemnić niewesołe życie Pawła, który pozbawiony ciepła rodzinnego próbuje poradzić sobie z emocjami wieku dojrzewania. Nie jest to łatwe, szczególnie, że właśnie pokłócił się z przyjacielem i zdaje sobie sprawę, że niejako odstaje od innych rówieśników. W takim stanie ducha chłopak decyduje się, na prośbę matki, pojechać do Gdańska, do domu babci i pomóc jej, ponieważ zachorowała.

Od tego momentu nic już nie będzie takie jak dawniej. Główny bohater zostanie wciągnięty w wir zdarzeń zarówno baśniowych jak i realnych, które rozgrywać się będą w alternatywnym Krzywym Świecie. Babcia okaże się Dobrą Wróżką, pojawi się tajemniczy Przyjaciel, kot zwany Tygrysem, Królik i Elf. Z czasem karty powieści wypełnią się kolejnymi nierealnymi postaciami, które otaczając bohatera będą go wspomagać lub też przeszkadzać w wypełnieniu celu misji, jakim jest poszukiwanie specjalnego klucza.

Fabuła powieści wypełniona po brzegi baśniowymi przygodami, magiczną mocą, walką ze smokami i przedziwnymi stworami przedstawiona jest bardzo obrazowo. Na uwagę zasługują opisy miejsc, krajobrazów i wszelkich okoliczności przyrody. Autorka, niekiedy z emfazą, przedstawia piękno natury. Podróż do miejsc magicznych, ale i tych istniejących naprawdę, to ważny motyw powieści. Bohaterowie poszukują klucza o magicznych właściwościach, ale także starają się odnaleźć prawdę o sobie samych, próbują pokonać lęki i słabości, które towarzyszą im w codziennym życiu.

Powieść „Wyprawa po klucz” to coś więcej niż historia o podróży do świata magii i baśniowych postaci. Małgorzata Borkowska stara się nakłonić czytelnika do podróży w głąb siebie, poszukiwania sensu życia, zastanowienia się nad istotą wiary. Posługuje się symboliką i odniesieniami do chrześcijaństwa. Znajdziemy tutaj odwieczną walkę dobra ze złem, motyw zbawienia i życia po śmierci.

„Wielka Opowieść to już samo życie, a wy, moi bohaterowie, przejdziecie z Księgi do tego życia wraz ze mną”.

Ciekawym zabiegiem literackim jest wykreowanie postaci Autora, który ma nieograniczoną moc twórczą, wciąga bohaterów i czytelnika w wir zaplanowanych przez siebie zdarzeń i sytuacji. Tylko on wie, jak można wejść do cudownego świata i pozwala nam na to. Ale nigdy nie wiemy, kiedy i gdzie postawi przecinek lub najważniejszą kropkę, którymi zniweczy nasze starania. Na szczęście pozostawia pewną nadzieję i swobodę, mimo wcześniej zaplanowanego przez siebie zakończenia. Każdy czytelnik może przecież sam zdecydować o tym, na ile podróż do alternatywnej rzeczywistości skłoniła go do przemyśleń nad istotą życia tu i teraz.

„Wyprawa po klucz” to przykład polskiej literatury fantastycznej z bardzo jasnym przesłaniem filozoficzno-teologicznym, skierowana do młodych czytelników, którzy szukają odpowiedzi na wielkie i mniejsze pytania egzystencjalne, pragną przyjaźni, miłości i chcą przeżywać niezwykłe przygody. Te ostatnie z pewnością zainteresują potencjalnych czytelników powieści, ponieważ są pełne dynamicznych zwrotów akcji, obfitują w sceny, które mogą działać na wyobraźnię. Starszy czytelnik może znaleźć punkt zaczepienia do dyskusji o walorach edukacyjnych powieści fantastycznych.

A ja znalazłam w niej coś jeszcze. Podróż śladami bohaterów zaprowadziła mnie do mojej ukochanej Skandynawii, tym razem aż na daleką Północ, do krainy zamieszkanej przez Samów, z ich bogatą kulturą i zaprzęgami reniferów. Surowy klimat, piękno krajobrazu i czystych wód jezior Laponii były świetną odskocznią od magicznych pojedynków smoków i okrutnych stworzeń. Beata Wasilewska Słowa jak marzenia

„Papierowe serca” Courtney Walsh

papierowe-serca-b-iext31046866

  • Marta Młodawska
Papierowe serca Courtney Walsh to historia Abigail Pressman, która żyje i pracuje w amerykańskiej mekce zakochanych – Loves Park.

Dziewczynie wydaje się, że jest jedyną niedopasowaną w społeczności osobą, mieszkającą w tej uroczej i popularnej wśród turystów miejscowości. Z jednej strony nie przejmuje się rolą jedynej singielki w mieście, z drugiej zaś brakuje jej stabilnej i szczęśliwej relacji z mężczyzną.

„Prawie stara panna”, jeśli wierzyć słowom matki głównej bohaterki, prowadzi małą, uroczą księgarnię, która jest jej pasją i schronieniem przed światem. Niespodziewanie budynek, w którym mieści się jej mała firma, zmienia właściciela. Abigail musi stawić czoła przeciwnościom losu i wcielić w życie ważną zasadę, której uczy ją pewna zamożna wdowa – „Walcz albo giń.”

Papierowe serca to historia lekka, wzruszająca i pełna miłości, ze z góry założonym pięknym zakończeniem. Opowieść, jakich wiele w literaturze kobiecej. Jednak, takie historie jak ta, są dla osoby, potrzebującej dawki pozytywnej energii oraz odrobiny optymizmu, jak porcja gorącej czekolady, która nie tylko rozgrzewa, ale i poprawia nastrój.

Tę ciepłą opowieść o poszukiwaniu miłości i szczęścia, ubarwiają postaci drugoplanowe, które tworzą tło, jakim jest zżyta i solidarna małomiasteczkowa społeczność. A jednocześnie, są barwnymi osobowościami, wnoszącymi do życia Abigail coś ważnego, krzepiącego i zabawnego.

Czytając Papierowe serca, czytelniczki szukające odrobiny nadziei i zapomnienia, znajdą w tej książce coś dla siebie. Dawkę łez, uśmiechu, romantycznego zapomnienia i chwilę przyjemności. Koleje losu właścicielki księgarni są historią o tęsknocie za ustabilizowanym życiem z odpowiednim człowiekiem, który, jak my, nie będzie bez wad. Marta Młodawska Domowa Księgarnia

„Zawsze nie ma nigdy” Jerzy Pilch

zawsze-nie-ma-nigdy-b-iext31554080

 

  • Marta Młodawska
Zawsze nie ma nigdy to najnowsza propozycja czytelnicza, która ukazała się nakładem Wydawnictwa Literackiego. Jest to zapis rozmów, jakie na przełomie kilku miesięcy, odbyli ze sobą reżyser teatralna Ewelina Pietrowiak i pisarz Jerzy Pilch.

JAK RÓWNY Z RÓWNYM

Ewelina Pietrowiak bardzo zręcznie kierowała rozmową. Dzięki jej staraniom i umiejętności zadawania wartościowych pytań, powstała wielowątkowa, barwna, czasem gorzka, częściej wesoła, rozmowa dwójki interesujących, i co ważne, szanujących się ludzi. Udało jej się, nie tylko dowiedzieć czegoś więcej o dzieciństwie i krewnych Jerzego Pilcha, ale i zapytać o studia, przyjaźnie, przeszłość oraz sukcesy i porażki w sferze zawodowej. Całość pełna jest dygresji, wspomnień, pewnego rodzaju zadumy nad ludzkim życiem. Wiele w niej autoironii, dystansu do siebie i innych.

PISARZ – JERZY PILCH

Prozaik bez cienia fałszywej skromności opowiada o swoich fascynacjach literackich, o drodze do sukcesu, czy pracy nad własnym warsztatem. Dzieli się przemyśleniami o tym, co trzeba w sobie mieć, by odnieść sukces w świecie literatury. Opowiada o etapach tworzenia przez siebie utworu, o tym, gdzie szuka inspiracji, co napędza go do pisania. Przy tym ujawnia się ogromny dystans Jerzego Pilcha do własnej twórczości oraz świadomość własnego talentu. I tego, co sam może z tym talentem uczynić, bądź nie.

ŁUT SZCZĘŚCIA

Bez wątpienia ważnym etapem, w zawodowym życiu, Jerzego Pilcha była praca felietonisty w „Tygodniku Powszechnym”. Kiedy pisarz rozpoczynał tam pracę, w redakcji wciąż królował Jerzy Turowicz, a jego współpracownikami były najznamienitsze nazwiska związane z kulturą i literaturą, pod Wawelem. Anegdoty z życia redakcji bawią do łez. Pozwalają spojrzeć na minione czasy z nutą nostalgii, ale też z pewną zazdrością, że Jerzy Pilch mógł w tym wszystkim uczestniczyć. Po „Tygodniku Powszechnym” przyszedł czas na wielkie zmiany, a mianowicie na przeprowadzkę do stolicy i współpracę z redakcją „Polityki”. A to już zupełnie inna historia.

KRAKOWSKIE „SMACZKI”

Wspomnienia Jerzego Pilcha, i w ogóle lata, które pisarz spędził w Grodzie Kraka to najbardziej barwna, pełna żarcików i smaczków część tej rozmowy. Opowieści o tym, kto, u kogo bywał, kto kogo znał, i przede wszystkim, o czym, i w jaki sposób toczono rozmowy, daje czytelnikowi obraz barwnego zbiorowiska ludzi inteligentnych, niebywale oczytanych i rozdyskutowanych, a to w połączeniu z cechami osobowymi, jedyny w swoim rodzaju portret inteligenckiego Krakowa ostatnich piętnastu lat komunizmu oraz lat dziewięćdziesiątych.

PORTRET CZŁOWIEKA DOJRZAŁEGO

Z rozmów wyłania się człowiek, który w życiu doświadczył właściwie wszystkiego. Osobnik inteligentny, odrobinę zadumany. Mimo swoich przeżyć niezgorzkniały. Człowiek pełen dystansu do świata i samego siebie. Pewny tego, co jeszcze chce, bądź nie, otrzymać od życia. Jerzy Pilch jest sobą, nie kreuje swojego wizerunku. Nie koloryzuje, nie chce być celebrytą w żadnym wymiarze. Jedyne, co go interesuje to pisanie, ciekawa rozmowa. Ale na jego warunkach. Marta Młodawska Domowa Księgarnia

„Klaśnięcie jednej dłoni” Richard Flanagan

Klasniecie jednej dloni Richard Flanagan

  • Natalia Jońska
Mogłoby się wydawać, że literatura australijska nie jest specjalnie dostrzegana i doceniana. Podejrzewam, że niektórzy nie zdają sobie nawet sprawy z tego, jak wielu twórców pochodzi z Australii.

Richard Flanagan, którego książki powoli ukazują się w Polsce, znajduje się naprawdę w zacnym gronie pisarzy: Rhonda Byrne („Sekret”), Markus Zusak (australijsko-niemiecki autor „Złodziejki książek”) i najbardziej chyba znany autor, Thomas Keneally, twórca „Listy Schindlera”, na podstawie której Spielberg nakręcił film w 1993 roku.

„Klaśnięcie jednej dłoni” to trzecia książka Flanagana, która ukazała się w Polsce. Porusza bardzo delikatne, ale i ważkie tematy. Na jej podstawie Flanagan napisał scenariusz i nakręcił film, który wszedł na ekrany w 1998 roku pod tytułem „Oklaski jednej dłoni”. Obraz był nominowany do Złotego Niedźwiedzia, a jedną z postaci drugoplanowych zagrała Agnieszka Fritkau-Perepeczko.

Głównym bohaterem powieści jest rodzina słoweńskich imigrantów, którzy próbują odnaleźć się w nowej, australijskiej rzeczywistości. Bojan Buloh, wraz z żoną Marią i córeczką Sonją, tworzy małą, ale nie do końca szczęśliwą rodzinę. Kiedy Sonja kończy 3 lata, Maria opuszcza męża i córkę. To wydarzenie staje się punktem wyjścia dla całej opowieści. Bojan zaczyna pić, staje się agresywny, nie potrafi nawiązać kontaktu z dorastającą córką. Sonja jest samotna, musi o siebie zadbać, bo wie, że nie może liczyć na ojca. Zostawiona przez matkę, w istocie jest także opuszczona przez ojca. Przeżycia z dzieciństwa rzutują na całe jej dorosłe życie – jako kobieta nie umie nawiązać normalnych relacji z mężczyznami, a do życia podchodzi w destrukcyjny sposób.

Sonja i Bolan nie potrafią poradzić sobie z odejściem Marii. Nie wiedzą, dlaczego do tego doszło i ta niewiadoma jest chyba największą tragedią tej rodziny. Bojan odreagowuje na małej Sonji nie tylko to zdarzenie, ale także lata wojenne, które przeżył w Słowenii.

Rozdział po rozdziale poznajemy historię Bulohów. Powoli ukazuje się przed nami przeszłość i teraźniejszość, które tworzą całą opowieść o Bolanie i Sonji. „Klaśnięcie jednej dłoni” to pozycja trudna, ale warta przeczytania. Porusza tematy ciężkie, na które często ludzie boją się rozmawiać.

Ważnym elementem, który tworzy w powieści ten specyficzny i wyjątkowy klimat, jest język. Muszę przyznać, że nie każdemu taka forma może przypaść do gustu. Język jest niezwykły, choć może okazać się męczący. Sprawia, że trudno tę powieść zaszufladkować jako obyczajową czy psychologiczną – jest także oniryczna, trochę filozoficzna, momentami wręcz baśniowa. Klimatem (i trochę stylem właśnie) przypomina „Kamyki w brzuchu” Jona Bauera (też zresztą pisarza australijskiego). W obu przypadkach główni bohaterowie, jako dorosłe osoby, wracają do domu rodzinnego, z którym nie wiążą dobrych wspomnień.

„Klaśnięcie jednej dłoni” to wartościowa książka o rodzinie, nadziei i przebaczeniu. Przede wszystkim jednak o miłości, której bohaterowie nie potrafią nikomu okazywać:

„Bojan Buloh spojrzał na nią, na swoje piękne dziecko i poczuł tak wielką miłość, że wydawało mu się, że zaraz sczeźnie, jakby była ogniem, który spali go na popiół. Bo miłość do córki wykraczała poza niego, trwała niewzruszenie tam, gdy on się zmieniał, namacalna, gdy rozpuszczał się w powietrzu. Pragnął, aby Sonja została, i jednocześnie chciał, żeby jak najszybciej odeszła, zanim on wkroczy między córkę a swoją miłość do niej”[1].

[1] „Klaśnięcie jednej dłoni”, Richard Flanagan, tłum. Robert Sudół, Wydawnictwo Literackie. Natalia Jońska Spiżarnia literacka

„Dziewczyna z rewolwerem” Amy Stewart

Dziewczyna_z_rewolwerem_okladka

  • Marta Młodawska
Dziewczyna z rewolwerem Amy Stewart to powieść historyczna oparta na faktach. Autorka wydobyła z otchłani zapomnienia postać Constance Kopp. Jednej z pierwszych kobiet piastujących stanowisko zastępcy szeryfa w Stanach Zjednoczonych.

Constance była zwyczajną dziewczyną. Żyła na odludziu, w niemal całkowitej separacji od świata zewnętrznego. W wyniku wypadku swojego powozu i pewnego automobilu, nadepnęła na odcisk Henry’emu Kaufmanowi – człowiekowi o awanturniczym charakterze, który był spadkobiercą pokaźnego majątku.

Amy Stewart przywróciła tę dzielną dziewczynę do życia. Napisała wciągającą historię, która pokazuje odwagę i determinację trzech kobiet. Sióstr, które zmuszone wydarzeniami, muszą wyjść naprzeciw czyhającemu niebezpieczeństwu.

Autorka doskonale oddała atmosferę lat dwudziestych minionego wieku. Sposób postrzegania kobiet ich obowiązki, podejście do życia i świata. Nie wiedzieć, dlaczego Constance była ewenementem. Niepozorna, cicha, ale jak odważna. Jej postawa zadziwiła niejednego mężczyznę tamtego okresu.

Determinacja, odwaga i nieustępliwość sprawiły, że ta postać na stałe zapisała się na kartach historii. Została pierwszym w dziejach Nowego Jorku zastępcą szeryfa.

Stewart dokonała niewielkich ubarwień tej prawdziwej historii. Przyznam jednak, że wzbogaciły one znacznie fabułę książki. Pokazały, jak wielką odwagą musiały wykazać się siostry Kopp, by doprowadzić do skazania Henry’ego Kaufmana. Marta Młodawska Domowa Księgarnia

Przewiń do góry strony